Poszłaś do pracy, masz mniej czasu dla siebie. Po co Ci ten blog ? Kiedy będziesz pisać ? Nie będziesz miała czasu. Daj sobie z tym spokój.
Na każdym kroku słyszę podobne pytania i stwierdzenia. Od ludzi którzy wiedzą od początku że piszę bloga i od tych którzy dowiadują się dopiero czym się zajmuję oprócz domu i pracy. Ostatnio pisałam z koleżanką że od początku września zaczęłam pracę na pełen etat. I tak od słowa do słowa wyszło że w wolnych chwilach pisze bloga. Wtem padło od niej pytanie : Po co Ci ten blog?
Moja odpowiedź była prosta bo lubię pisać to moja pasja. A w życiu trzeba mieć jakąś pasję , coś co Cię odpręża , coś przy czym możesz odpocząć i nie jest to tylko chwila z kubkiem gorącej herbaty.
Jak dam radę pogodzić pisanie bloga z obowiązkami i pracą?? Normalnie wiele blogerek i blogerów pisze pracuje i zajmuję się domem. Blog jest pasją nie obowiązkiem. Ostatnio nad prowadzeniem bloga i o tym jak często trzeba lub powinno się dodawać wpisy na bloga , dał mi do myślenia wpis pewnej blogerki Pani Miniaturowej. Napisała że blog to nie obowiązek , że oprócz tego że spadną Ci statystyki to jak nie dodasz wpisu co drugi dzień lub co tydzień to świat się nie zawali i nikt przez to płakać nie będzie.
Dla mnie blog to odskocznia , piszę bo sprawia mi to przyjemność. Jestem blogerką bo chcę i lubię. Nie dlatego że muszę.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hobby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hobby. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 września 2017
sobota, 2 września 2017
z pamiętnika Motylka-ostatnia część
Przychodzi w życiu taki moment że już wiesz że to koniec , już nic z tym nie zrobisz. Wiesz że musisz odpuścić. Dociera do Ciebie że to czego tak bardzo pragnęłaś nigdy nie będzie Twoje. Marzenia że on wróci zaczynają się oddalać , wiesz że to nigdy się nie stanie. Życie zaczyna toczyć się innym torem, zaczynasz się uśmiechać. Świat nabiera barw. Już nie tęsknisz i nie myślisz.. Zaczynasz żyć. Nie szukasz już zemsty za ból i cierpienie ale miłości i zrozumienia. Nagle pojawia się ktoś, ktoś kto zupełnie nie przypomina Ci jego. Czujesz się dobrze w jego towarzystwie , jesteś szczęśliwa i zakochujesz się bez opamiętania. Zapominasz o tym co boli i jak bardzo bolało. Wszystko dookoła robi się piękniejsze, kochasz i jesteś kochana. Wspólne plany na przyszłość. Mijają dni miesiące a Ty jesteś coraz szczęśliwsza. Przeszłość została za Tobą, aż do pewnego momentu. Znów spotykasz go na swojej drodze, wspomnienia wracają a Ty czujesz to ukłucie w sercu. On nie pojawia się nie bez powodu, chce do Ciebie wrócić. Powtarza Ci że Cię kocha i że tym razem wszystko się uda. Ty jednak wiesz że nie możesz , nie potrafisz mu zaufać i zniszczyć wszystko to co teraz masz. I mimo iż serce Ci pęka odmawiasz. Czujesz się rozdarta i bijesz się z myślami ale wiesz że dobrze zrobiłaś. Bo mimo iż już nie będzie go w Twoim życiu, wiesz że zostanie gdzieś na dnie Twojego serca. Tak zaczynasz nowe życie, kochasz i jesteś szczęśliwa , bierzesz ślub i zostajesz mamą. Jesteś naprawdę szczęśliwa i kochasz. Wasze drogi rozeszły się bezpowrotnie ale wiesz że tak jest dla Was lepiej. Czasami tylko zastanawiasz się czy jest szczęśliwy czy myśli o Tobie czasem i czy jesteś też na dnie jego serca.
czwartek, 13 lipca 2017
Trzydzieści faktów o mnie
Z racji tego iż za rok w lutym, stuknie mi trzydziestka. Postanowiłam napisać listę trzydziestu faktów o mnie samej.
1.Jestem osobą niepełnosprawną
tak jestem nią od urodzenia. Mam Mózgowe porażenie dziecięce.
2. Jestem cholernie zazdrosna
Tak jestem osobą bardzo zazdrosną, niestety cierpi na tym mój mąż. Staram się od pewnego czasu nad tym pracować , ale nie zawsze mi to wychodzi.
3.Jestem pamiętliwa
Bardzo pamiętliwa, mam nie tylko pamięć do dat, twarzy i imion. Ale również do sytuacji, czy zdarzeń.
4. Jestem w gorącej wodzie kąpana
Nie potrafię na coś długo i cierpliwie czekać, chciałabym wszystko na już.
5.Jestem pyskata
pyskata jestem odkąd pamiętam i mam nie wyparzony język, mama zawsze mi to powtarzała i powtarza.
6.jestem chaotyczna i nieogarnięta
Teraz już trochę bardziej potrafię coś zorganizować bez jakiejś wpadki, ale nadal mam bałagan w szafce z ciuchami.
7.Boje się igieł i pobierania krwi, ale kocham tatuaże i uwielbiam je robić
Tatuaży mam już cztery i szykuje się piąty. Ale na myśl o pobieraniu krwi czy zastrzykach robi mi się słabo.
8.Mam manie na zmienianie etui w telefonie
Mam ich chyba już z dziesięć a i tak ciągle zamawiam nowe
9. Mam słabość do słodyczy
Słodycze to moja największa słabość od zawsze i bardzo ciężko mi z nich zrezygnować.
10.Strasznie boję się pająków
Widok pająka wywołuje u mnie paniczny lęk i przerażenie. Mam wtedy wrażenie że są wszędzie.
11.Uwielbiam świeczki zapachowe
Tak są cudowne, nadają nastrój i piękny wygląd każdemu wnętrz.
12. Nie lubię robić zakupów na zapas
Nigdy nie robię zakupów na zapas, bo moim zdaniem to się nie sprawdza. Bo skąd mam wiedzieć na co będę miała ochotę jutro czy pojutrze. A i tak w sklepie jesteśmy codziennie.
13.Bardziej od sukienek lubię dresy i styl sportowy
A to dlatego że lubię wygodę i jako mama trójki dzieci jest mi łatwiej w stroju dresowym wszystko ogarnąć.
14.Nie umiem nosić szpilek
Wynika to z tego iż jestem osobą niepełnosprawną i mam problemy z lewą nogą.
15.Nie jadam śniadań
Nie jadam śniadań z powodu braku apetytu z rana
16.Uwielbiam spać
To chyba moje największe moje hobby , mogłabym spać i spać o każdej porze dnia i nocy.
17. Kocham kawę i jestem kawoholiczką
W szczególności kocham latte macchiato . Dla tej kawy kupiłam sobie ekspres z Dolce Gusto
18.Nienawidzę rosołu i kaszy manny
Odkąd pamiętam nie lubię rosołu i go nie jem. Kaszy manny nawet nie spróbuję , sama myśl o niej przyprawia mnie o mdłości.
19.Lubię być inna niż wszyscy
Lubię się czymś wyróżniać z tłumu, może to być mała rzecz ale zawsze.
20.Lubię życie na spontanie, nienawidzę rutyny
Lubię jak coś się dzieje , nie zapowiedziane wypady na wycieczki. Lubię jak żyjemy chwilą.
21.Do życia potrzebuje adrenaliny
Połączone z punktem 20, życie chwilą często daje mi dużo adrenaliny bez której nie umiem i nie mogę żyć.
22. Najpierw mówię potem myślę
Często mi się to zdarza niestety , najpierw coś palnę a potem dopiero myślę że powiedziałam coś cop mogło kogoś np. zranić.
23.Nienawidzę zmywać
Tak po prostu nienawidzę i już. Dlatego mam w domu zmywarkę.
24.Mogłabym w nieskończoność oglądać film " Szybcy i wściekli", wszystkie odcinki
Uwielbiam ten film, za szybkie samochody, za obsadę i za Vina Diesela
25. Nie lubię kotów
Kotów nie lubię od dziecka. Miałam pięć lat jak kot mojej babci podrapał mnie po twarzy. Od tamtej pory ich nienawidzę.
26.Moim marzeniem jest posiadanie własnego ścigacza
Nie ma nic piękniejszego niż ryk silnika motoru
27. Chciałabym mieszkać w mieście
Spowodowane jest to tym że od dziecka mieszkam na wsi. Ciągnie mnie bardzo do miasta.
28. Mam nawyk przeklinania
Niestety ale nie potrafię tego opanować, weszło mi to w nawyk.
29.Kocham motyle
Wiadomo w końcu matkamotyl
30.Nie potrafię oszczędzać
Wszystko co posiadam , zaraz wydaje a to na siebie lub dzieci . Nie potrafię oszczędzać życie jest za krótkie.
1.Jestem osobą niepełnosprawną
tak jestem nią od urodzenia. Mam Mózgowe porażenie dziecięce.
2. Jestem cholernie zazdrosna
Tak jestem osobą bardzo zazdrosną, niestety cierpi na tym mój mąż. Staram się od pewnego czasu nad tym pracować , ale nie zawsze mi to wychodzi.
3.Jestem pamiętliwa
Bardzo pamiętliwa, mam nie tylko pamięć do dat, twarzy i imion. Ale również do sytuacji, czy zdarzeń.
4. Jestem w gorącej wodzie kąpana
Nie potrafię na coś długo i cierpliwie czekać, chciałabym wszystko na już.
5.Jestem pyskata
pyskata jestem odkąd pamiętam i mam nie wyparzony język, mama zawsze mi to powtarzała i powtarza.
6.jestem chaotyczna i nieogarnięta
Teraz już trochę bardziej potrafię coś zorganizować bez jakiejś wpadki, ale nadal mam bałagan w szafce z ciuchami.
7.Boje się igieł i pobierania krwi, ale kocham tatuaże i uwielbiam je robić
Tatuaży mam już cztery i szykuje się piąty. Ale na myśl o pobieraniu krwi czy zastrzykach robi mi się słabo.
8.Mam manie na zmienianie etui w telefonie
Mam ich chyba już z dziesięć a i tak ciągle zamawiam nowe
9. Mam słabość do słodyczy
Słodycze to moja największa słabość od zawsze i bardzo ciężko mi z nich zrezygnować.
10.Strasznie boję się pająków
Widok pająka wywołuje u mnie paniczny lęk i przerażenie. Mam wtedy wrażenie że są wszędzie.
11.Uwielbiam świeczki zapachowe
Tak są cudowne, nadają nastrój i piękny wygląd każdemu wnętrz.
12. Nie lubię robić zakupów na zapas
Nigdy nie robię zakupów na zapas, bo moim zdaniem to się nie sprawdza. Bo skąd mam wiedzieć na co będę miała ochotę jutro czy pojutrze. A i tak w sklepie jesteśmy codziennie.
13.Bardziej od sukienek lubię dresy i styl sportowy
A to dlatego że lubię wygodę i jako mama trójki dzieci jest mi łatwiej w stroju dresowym wszystko ogarnąć.
14.Nie umiem nosić szpilek
Wynika to z tego iż jestem osobą niepełnosprawną i mam problemy z lewą nogą.
15.Nie jadam śniadań
Nie jadam śniadań z powodu braku apetytu z rana
16.Uwielbiam spać
To chyba moje największe moje hobby , mogłabym spać i spać o każdej porze dnia i nocy.
17. Kocham kawę i jestem kawoholiczką
W szczególności kocham latte macchiato . Dla tej kawy kupiłam sobie ekspres z Dolce Gusto
18.Nienawidzę rosołu i kaszy manny
Odkąd pamiętam nie lubię rosołu i go nie jem. Kaszy manny nawet nie spróbuję , sama myśl o niej przyprawia mnie o mdłości.
19.Lubię być inna niż wszyscy
Lubię się czymś wyróżniać z tłumu, może to być mała rzecz ale zawsze.
20.Lubię życie na spontanie, nienawidzę rutyny
Lubię jak coś się dzieje , nie zapowiedziane wypady na wycieczki. Lubię jak żyjemy chwilą.
21.Do życia potrzebuje adrenaliny
Połączone z punktem 20, życie chwilą często daje mi dużo adrenaliny bez której nie umiem i nie mogę żyć.
22. Najpierw mówię potem myślę
Często mi się to zdarza niestety , najpierw coś palnę a potem dopiero myślę że powiedziałam coś cop mogło kogoś np. zranić.
23.Nienawidzę zmywać
Tak po prostu nienawidzę i już. Dlatego mam w domu zmywarkę.
24.Mogłabym w nieskończoność oglądać film " Szybcy i wściekli", wszystkie odcinki
Uwielbiam ten film, za szybkie samochody, za obsadę i za Vina Diesela
25. Nie lubię kotów
Kotów nie lubię od dziecka. Miałam pięć lat jak kot mojej babci podrapał mnie po twarzy. Od tamtej pory ich nienawidzę.
26.Moim marzeniem jest posiadanie własnego ścigacza
Nie ma nic piękniejszego niż ryk silnika motoru
27. Chciałabym mieszkać w mieście
Spowodowane jest to tym że od dziecka mieszkam na wsi. Ciągnie mnie bardzo do miasta.
28. Mam nawyk przeklinania
Niestety ale nie potrafię tego opanować, weszło mi to w nawyk.
29.Kocham motyle
Wiadomo w końcu matkamotyl
30.Nie potrafię oszczędzać
Wszystko co posiadam , zaraz wydaje a to na siebie lub dzieci . Nie potrafię oszczędzać życie jest za krótkie.
piątek, 9 czerwca 2017
Mamo jeszcze pięć minut...
Komputer, tablet, smartfon,laptop używki naszych dzieci.Niestety dzieci w dzisiejszych czasach już od najmłodszych lat używają tego typu "zabawek" , jednak problem nie leży w dzieciach a w nas rodzicach.
Trzylatek oglądający bajki przez cały dzień na laptopie czy tablecie, czy to jego wina że siedzi cały dzień przed bajkami? Otóż nie to wina jego mamy, która zamiast dać dziecku zabawkę pokazać jak ma się bawić. Daje trzylatkowi tableta z bajkami i ma spokój do końca dnia. Dzieci bardzo szybko uzależniają się od bajek i gier.
Sama jestem mamą trójki dzieci wychowywanych na smartfonach i innych gadżetach które nam mamą ułatwiają życie i pozwalają na chwilę dla siebie lub na spokojne wypełnianie obowiązków domowych. Poruszyłam ten temat bo sama mam problem z moimi dziećmi, które nie potrafią już żyć bez bajek. W natłoku codziennych obowiązków jest nam łatwiej i wygodniej dać dziecku, smartfona niech się zajmie samo sobą, niż wymyślać dziecku kreatywną zabawę.
Na początku myślałam sobie dam dziecku raz drugi trzeci np. laptopa, jak nie mam czasu i będzie dobrze, a jak będę miała czas to będziemy się bawić. Niestety, moje dzieci już tak uzależniły się od elektroniki że ciężko jest ich od tego oderwać.
Próby zakazania lub ograniczenia im, bajek gier itd. kończy się nerwami, histerią i awanturą. Niestety dopiero teraz zaczeło do mnie docierać i zauważyłam że im więcej moje dzieci siedzą przy komputerze, tym są bardziej nerwowe, nie portafią się skupić na normalnej zabawie, są rozkojarzone i niespokojne.
Po mimo awantur, histerii, krzyków i protestów postanowiłam że każde z moich dzieci może grać na komputerze lub smartfonie pół, godziny a bajki mogą oglądać godzinę dziennie. Mam nadzieję że uda mi się wytrwać w tym postanowieniu.
Na początku myślałam sobie dam dziecku raz drugi trzeci np. laptopa, jak nie mam czasu i będzie dobrze, a jak będę miała czas to będziemy się bawić. Niestety, moje dzieci już tak uzależniły się od elektroniki że ciężko jest ich od tego oderwać.
Próby zakazania lub ograniczenia im, bajek gier itd. kończy się nerwami, histerią i awanturą. Niestety dopiero teraz zaczeło do mnie docierać i zauważyłam że im więcej moje dzieci siedzą przy komputerze, tym są bardziej nerwowe, nie portafią się skupić na normalnej zabawie, są rozkojarzone i niespokojne.
Po mimo awantur, histerii, krzyków i protestów postanowiłam że każde z moich dzieci może grać na komputerze lub smartfonie pół, godziny a bajki mogą oglądać godzinę dziennie. Mam nadzieję że uda mi się wytrwać w tym postanowieniu.
Moje tatuaże
Tak na prawdę nigdy nie zastanawiałam się jak ludzie patrzą i osądzają moje tatuaże.Nigdy nawet mnie to za bardzo to obchodziło, aż do pewnego dnia.Kiedyś ludziom tatuaże kojarzyły się z więzieniem i kimś złym.Teraz tatuaże już nie wzbudzają takich negatywnych emocji.
Tatuaż jest sztuką, czymś dzięki czemu możemy wrazić siebie. Dla mnie każdy tatuaż jest czymś ważnym i czymś o czym chce pamiętać. Jest to moje i tylko moje. Nie raz słyszałam pytania : Po co Ci ten, tatuaż ?, Jak Ty będziesz wyglądać na starość z tymi tatuażami itd. Najbardziej mnie denerwuje pytanie: Nie jesteś za stara na takie rzeczy? Otóż nie, chyba lepiej robić je teraz, kiedy są przemyślane, kiedy wiem że chce je mieć , niż wcześniej jako nastolatka i później żałować.
Posiadam trzy tatuaże, motyla na dłoni, tribala na plecach, oraz napis imię męża na ręce. Wiem że mój tatuaż na dłoni jest sporą odwagą, choćby dla tego że jest on widoczny stale, i nie da się za bardzo go ukryć. Słyszałam już że mogę mieć problemy ze znalezieniem pracy, bo nie każdy pracodawca będzie chciał żeby jego pracownik miał widoczny tatuaż.Ale niestety nie którzy jeszcze się nie przyzwyczaili, do tego że tatuaż jest rzeczą normalną jak np.kolczyki czy dredy.Ja nie zamierzam rezygnować z tatuowania.
Posiadam trzy tatuaże, motyla na dłoni, tribala na plecach, oraz napis imię męża na ręce. Wiem że mój tatuaż na dłoni jest sporą odwagą, choćby dla tego że jest on widoczny stale, i nie da się za bardzo go ukryć. Słyszałam już że mogę mieć problemy ze znalezieniem pracy, bo nie każdy pracodawca będzie chciał żeby jego pracownik miał widoczny tatuaż.Ale niestety nie którzy jeszcze się nie przyzwyczaili, do tego że tatuaż jest rzeczą normalną jak np.kolczyki czy dredy.Ja nie zamierzam rezygnować z tatuowania.
Dzień za dniem
Dzień za dniem, codzienność za codziennościom. Każdego dnia zastanawiam się dokąd tak naprawdę zmierzam. Czego chcę od życia i samej siebie. Co w życiu jest dla mnie najważniejsze, co chciałabym osiągnąć. Rodzina, mąż i dzieci są dla mnie na pierwszym miejscu. Jestem szczęśliwa ale w życiu czegoś mi brakuje. Jakiejś adrenaliny, która dawał by mi kopa do dalszego życia. Ktoś powie "powinnaś żyć i nie narzekać. Masz dach nad głową, pieniądze, zdrowe dzieci i męża który Cię kocha." Tak wiem i doceniam to co mam, ale czy naprawdę zostaje mi cieszyć się tym co mam bez ambicji, planów i marzeń na przyszłość? Nie chce żyć tylko szarą codziennością i żeby dni różniły się jedynie obiadem. Dlatego codziennie staram się, aby każdy nasz dzień był inny,. Żeby po popołudniu, jak mąż wraca z pracy, wykorzystać dzień na maksa. Nasze dzieci nie mają monotonności dnia codziennego, bo staram się aby każdy dzień wyglądał inaczej. Popracować muszę jeszcze nad zmianą swojego czasu do południa, tak zaplanować obowiązki aby znaleść czas tylko dla siebie, poczytać książkę, pójść na solarium czy zadbać o paznokcie (chodź akurat o te bardzo dbam). Jestem zdania że trzeba żyć pełnią życia, bo jest ono tylko jedno.Nie będę się ogądać na innych, nie mam czasu zastanawiać się czy komuś moje życie się podoba czy nie. To moje życie i chcę je przeżyć po swojemu. Mówią każdy jest kowalem swojego losu, więc chcę żyć pełnią życia..
Moje uzależnienia
Są rzeczy bez których ludzie nie potrafią żyć. Najważniejsze to powietrze, jedzenie i picie. Nie będę pisać że rodzina, dzieci, mąż i bliscy, bo to ludzie nie rzeczy bez których nie potrafię żyć.
Ja oprócz tych podstawowych rzeczy potrzebnych do życia mam takie swoje bez których nie mogę żyć.
Są to rzeczy z którymi nie rozstaję się na co dzień. Pierwszą taką rzeczą jest smartfon. Nie wyobrażam sobie dnia bez telefonu, towarzyszy mi wszędzie gdzie jestem. Lubie mieć stały dostęp do portali społecznościowych, mieć kontakt ze znajomymi i rodziną. Wiem że to takie uzależnienie.
Drugą taką rzeczą i to połączoną z pierwszą jest internet. Stały dostęp do internetu to dla mnie coś bardzo ważnego. Bez internetu nie mogłabym prowadzić mojego bloga, sprawdzać portali społecznościowych oraz pisać ze znajomymi.
Trzecią taką rzeczą jest kawa, o każdej porze dnia i nocy.Dosłownie, bo nie przeszkadza mi ilość wypitej kawy oraz godziny jej picia. Ważne żeby była z cukrem i mlekiem. Najlepsza dla mnie jest kawa rozpuszczalna, a uwielbiam latte macchiato.Nawet dla tej kawy kupiłam sobie ekspres.
Ostatnim moim uzależnieniem są słodycze i one to chyba powinny być na pierwszym miejscu. Bez słodyczy i czegoś słodkiego nie wyobrażam sobie dnia. Chodź wiem że nie powinnam, bo muszę zgubić parę kilo.Ale nie potrafię, nie umiem nie zjeść czegoś słodkiego przez cały dzień.
Jest jeszcze wiele rzeczy dla mnie bardzo ważnych, ale wymieniłam te bez których mój dzień byłby dniem straconym.
Nie potrafię siedzieć w domu.
Poranek pobudka 5:00, robię kawę i kanapki mężowi do pracy. O siódmej z minutami budzę dzieciaki, bajka, kakao, kasza. Ubieramy się i o 7:40 wychodzimy do szkoły i przedszkola. Wracam do domu, szybka kawa w miedzy czasie sprzątam i szykuje sobie do obiadu. Siadam do fb i bloga. Stawiam obiad w między czasie lecę po maluchy do przedszkola. Najstarszy syn wraca do domu przed piętnastą, mąż po piętnastej siadamy do obiadu. Czasami jak jest pogoda albo gdy muszę coś załatwić, między przedszkolem a obiadem pojadę do miasta. I tak wygląda mój poranek oraz popołudnie, duszę się w tym. Po południa czasami są takie że siedzimy w domu i tak czas jakoś leci a czasami gdzieś pojedziemy, to do sklepu to do znajomych. Najbardziej lubię weekendy bo wiem że nie będziemy siedzieć w domu zawsze znajdzie się coś żeby się wyrwać. Lubie jak gdzieś jeździmy jak cały czas jesteśmy w drodze. Teraz gdy już przyszła wreszcie wiosna nareszcie częściej zaczniemy wychodzić z domu na spacery i wycieczki, czy nawet do ogrodu.W takich dniach czuję że żyję, i chce mi się żyć. Nie potrafię zrozumieć jak ludzie mogą z własnej nie przymuszonej woli siedzieć w domu całymi dniami, tygodniami. Nie wyjść z domu , na spacer , do sklepu. Kobiet nie lubią jeździć do sklepu na zakupy. Kobiet które nie widzą powodu żeby wyjść z domu i zacząć żyć pełnią życia.Taka monotonność nie jest dla mnie,przez trzy lata mieszkania w Książnicy ta codzienność ,prawię wpędziła mnie w poważną depresję.Przez to że wszędzie mieliśmy daleko, cały tydzień potrafiłam nie wychodzić z mieszkania.
Ja tak nie potrafię i szukam każdego pretekstu żebyśmy tylko spędzali czas po za domem. Jestem osobą która potrzebuje żeby w życiu coś się działo, nie mogę
oddać się rutynie. Oglądać tylko tv i sprzątać. Potrzebuję powietrza do życia i adrenaliny. Kiedyś sprawdzałam że to może być nerwica.Podobno nerwica to choroba, a choroby się leczy . Ale ja nie wiem czy chcę się z tego wyleczyć, dobrze mi z tym.
Poranek pobudka 5:00, robię kawę i kanapki mężowi do pracy. O siódmej z minutami budzę dzieciaki, bajka, kakao, kasza. Ubieramy się i o 7:40 wychodzimy do szkoły i przedszkola. Wracam do domu, szybka kawa w miedzy czasie sprzątam i szykuje sobie do obiadu. Siadam do fb i bloga. Stawiam obiad w między czasie lecę po maluchy do przedszkola. Najstarszy syn wraca do domu przed piętnastą, mąż po piętnastej siadamy do obiadu. Czasami jak jest pogoda albo gdy muszę coś załatwić, między przedszkolem a obiadem pojadę do miasta. I tak wygląda mój poranek oraz popołudnie, duszę się w tym. Po południa czasami są takie że siedzimy w domu i tak czas jakoś leci a czasami gdzieś pojedziemy, to do sklepu to do znajomych. Najbardziej lubię weekendy bo wiem że nie będziemy siedzieć w domu zawsze znajdzie się coś żeby się wyrwać. Lubie jak gdzieś jeździmy jak cały czas jesteśmy w drodze. Teraz gdy już przyszła wreszcie wiosna nareszcie częściej zaczniemy wychodzić z domu na spacery i wycieczki, czy nawet do ogrodu.W takich dniach czuję że żyję, i chce mi się żyć. Nie potrafię zrozumieć jak ludzie mogą z własnej nie przymuszonej woli siedzieć w domu całymi dniami, tygodniami. Nie wyjść z domu , na spacer , do sklepu. Kobiet nie lubią jeździć do sklepu na zakupy. Kobiet które nie widzą powodu żeby wyjść z domu i zacząć żyć pełnią życia.Taka monotonność nie jest dla mnie,przez trzy lata mieszkania w Książnicy ta codzienność ,prawię wpędziła mnie w poważną depresję.Przez to że wszędzie mieliśmy daleko, cały tydzień potrafiłam nie wychodzić z mieszkania.
Ja tak nie potrafię i szukam każdego pretekstu żebyśmy tylko spędzali czas po za domem. Jestem osobą która potrzebuje żeby w życiu coś się działo, nie mogę
oddać się rutynie. Oglądać tylko tv i sprzątać. Potrzebuję powietrza do życia i adrenaliny. Kiedyś sprawdzałam że to może być nerwica.Podobno nerwica to choroba, a choroby się leczy . Ale ja nie wiem czy chcę się z tego wyleczyć, dobrze mi z tym.
sobota, 20 maja 2017
Jak wiadomo od wieków że muzyka łagodzi obyczaje, jest świetnym sposobem na rozładowanie emocji, wyżycie się, wyrażenie siebie. Muzyka nadaje barwy naszemu życiu. Większość z nas nie wyobraża sobie bez niej życia. Ale jaki ona ma wpływ na nasze życie, na nasze emocje, czym jest dla nas? Trudno zaprzeczyć, że muzyka jest czynnikiem zarówno tworzącym emocje, jak i nasilającym je, nadającym im wiele, różnorodnych odcieni i barw.
Dzieje się tak z wielu powodów, np. dlatego, że często pewne melodie przypominają nam o miejscach, osobach, zdarzeniach, czy po prostu - dane wspomnienie kojarzymy z daną muzyką, od tak.
Bywa tak, że słuchając pewnej piosenki, bardzo silnie przypominamy sobie pewne sprawy. Przeżywamy je drugi raz. Same wspomnienia dają nam wiele emocji, ale jeżeli słuchamy przy tym piosenki, która z nim się nam kojarzy, odczuwamy to wspomnienie również tym innym zmysłem, duszą. Wydaje się nam to wtedy o wiele silniejsze, potrafimy się wczuć w to tak, jakby działo się to całkiem niedawno, bo w muzyce zakodowane są też emocje, które odbieramy podświadomie, nie potrafimy ich zdefiniować. Uaktywniają się one właśnie podczas jej słuchania. W naszych myślach pojawiają się obrazy, które widzimy o wiele barwniej, niż przed chwilą. Niekiedy wracają do nas wspomnienie które bolą i o których chcielibyśmy zapomnieć.
Nie trzeba psychologa, aby zgodzić się ze stwierdzeniem, że muzyka jest konstruktywnym sposobem na rozładowanie złych emocji (dobrych raczej nie potrzeba rozładowywać, prawda? Chyba, że mowa o rozpierającej nas energii, ale o tym za chwilę). Można nią przywołać także uczucie spokoju i rozluźnienia. Po ciężkim dniu, kiedy jesteśmy bezradni, zmęczeni, to właśnie muzyka potrafi ukoić nasze nerwy.
Bywa też tak, że jest w nas ogrom energii, nie wiemy jak ją rozładować. Zamiast wyładowywać ją na wszystkim wokoło, możemy to zrobić słuchając muzyki. Ja na przykład robię to tak że wybieram odpowiedni utwór i puszczam go bardzo głośno. Muzyka, ona wpływa na nasze kontakty ze światem! Nie jest obojętna i tutaj ma pole do popisu.
Nie bez powodu mówi się, że Ci, którzy słuchają podobnej muzyki, zawsze się jakoś dogadają. Nie znaczy to, że nie damy rady przyjaźnić się z kimś, kto lubi coś innego - chodzi o to, że ludzie z podobnych nurtów muzycznych odbierają podobne ładunki emocjonalne, mają podobne dusze, bo muzyka je odzwierciedla. A wiadomo, że dwie podobne duchem osoby prawdopodobnie znajdą coś, co je łączy. Potrafi ona również bardzo mocno dzielić, a to własnie za prawą tego że każdy z nas ma inną duszę oraz zmagamy się z różnymi emocjami.
Wiele razy pojawiły się tu słowa "uczucia", "emocje" czy "dusza". Nie bez znaczenia. Muzyka wiąże się z nimi, jak dwójka zakochanych ludzi wiąże się ze sobą. Stają się w pewnym sensie jednością, tak jak i muzyka z tymi wartościami.
Tak więc, wpływ muzyki na nasze życie jest ogromny i każdy może go zauważyć, jest ona obecna wszędzie. A każdy z nas słyszy ją inaczej.
Dzieje się tak z wielu powodów, np. dlatego, że często pewne melodie przypominają nam o miejscach, osobach, zdarzeniach, czy po prostu - dane wspomnienie kojarzymy z daną muzyką, od tak.
Bywa tak, że słuchając pewnej piosenki, bardzo silnie przypominamy sobie pewne sprawy. Przeżywamy je drugi raz. Same wspomnienia dają nam wiele emocji, ale jeżeli słuchamy przy tym piosenki, która z nim się nam kojarzy, odczuwamy to wspomnienie również tym innym zmysłem, duszą. Wydaje się nam to wtedy o wiele silniejsze, potrafimy się wczuć w to tak, jakby działo się to całkiem niedawno, bo w muzyce zakodowane są też emocje, które odbieramy podświadomie, nie potrafimy ich zdefiniować. Uaktywniają się one właśnie podczas jej słuchania. W naszych myślach pojawiają się obrazy, które widzimy o wiele barwniej, niż przed chwilą. Niekiedy wracają do nas wspomnienie które bolą i o których chcielibyśmy zapomnieć.
Nie trzeba psychologa, aby zgodzić się ze stwierdzeniem, że muzyka jest konstruktywnym sposobem na rozładowanie złych emocji (dobrych raczej nie potrzeba rozładowywać, prawda? Chyba, że mowa o rozpierającej nas energii, ale o tym za chwilę). Można nią przywołać także uczucie spokoju i rozluźnienia. Po ciężkim dniu, kiedy jesteśmy bezradni, zmęczeni, to właśnie muzyka potrafi ukoić nasze nerwy.
Bywa też tak, że jest w nas ogrom energii, nie wiemy jak ją rozładować. Zamiast wyładowywać ją na wszystkim wokoło, możemy to zrobić słuchając muzyki. Ja na przykład robię to tak że wybieram odpowiedni utwór i puszczam go bardzo głośno. Muzyka, ona wpływa na nasze kontakty ze światem! Nie jest obojętna i tutaj ma pole do popisu.
Nie bez powodu mówi się, że Ci, którzy słuchają podobnej muzyki, zawsze się jakoś dogadają. Nie znaczy to, że nie damy rady przyjaźnić się z kimś, kto lubi coś innego - chodzi o to, że ludzie z podobnych nurtów muzycznych odbierają podobne ładunki emocjonalne, mają podobne dusze, bo muzyka je odzwierciedla. A wiadomo, że dwie podobne duchem osoby prawdopodobnie znajdą coś, co je łączy. Potrafi ona również bardzo mocno dzielić, a to własnie za prawą tego że każdy z nas ma inną duszę oraz zmagamy się z różnymi emocjami.
Wiele razy pojawiły się tu słowa "uczucia", "emocje" czy "dusza". Nie bez znaczenia. Muzyka wiąże się z nimi, jak dwójka zakochanych ludzi wiąże się ze sobą. Stają się w pewnym sensie jednością, tak jak i muzyka z tymi wartościami.
Tak więc, wpływ muzyki na nasze życie jest ogromny i każdy może go zauważyć, jest ona obecna wszędzie. A każdy z nas słyszy ją inaczej.
środa, 15 marca 2017
Dlaczego nie mamy kota ani psa!?
Coraz częściej słyszę pytanie: Dlaczego nie macie kota albo psa?Otóż dlatego że te zwierzęta nie pasują do naszego stylu życia. Ja osobiście chciałbym mieć psa, takiego ślicznego amstaffa,ale po za tym że pies u nas w domu być nie może, to dla mojego męża już na pewno nie ta rasa. Pies potrzebuje spacerów, uwagi, i przede wszystkim u nas za często przebywał by sam w domu szczególnie weekendy święta i wakacje. Kota szybciej zostawi się w domu samego nawet na te dwa dni.Ale u mnie z kotem jest taki problem że nienawidzę czyścić kuwety, . Oczywiście posiadamy zwierzątka w domu są to dwa żółwie wodnolądowe, rybka oraz świnka morska :) Może kiedyś zdecydujemy się na pieska albo kotka, ale to jeszcze na pewno nie teraz. Nasze dzieci mimo wszystko mają kontakt z psami i kotkami i innymi zwierzętami u moich rodziców lub u mojej siostry.
zdj.kot mojej siostry Bobiś :)
zdj.kot mojej siostry Bobiś :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Cześć to ja depresja!!! Zamieszkam u Ciebie, będzie nam razem dobrze. Jesteś taka przytłoczona tym wszystkim, masz już dość. Codzienności,...
-
Całe życie do czegoś dążymy. Każdy z nas do czego innego. Mamy obrany cel i staramy się go zrealizować. A do czego dążę ja, mama trójki dzi...
-
Komputer, tablet, smartfon,laptop używki naszych dzieci.Niestety dzieci w dzisiejszych czasach już od najmłodszych lat używają tego typu ...











