Ile razy chciałaś to wszystko rzucić, dać się ponieść chwili i zostawić wszystkie problemy i wyjść?
Jesteś mamą , żoną, panią domu, koleżanką , przyjaciółką i pocieszycielką. Starasz się pomóc każdemu kto Cię o to poprosi. Wysłuchasz każdego kto tego potrzebuje nawet o trzeciej w nocy. A to przyjaciółce nie układa się z mężem, koleżanka z pracy ma problem z synem. Sąsiadce uciekł ukochany kotek. Starasz się nie zawieść każdego kto oczekuje od Ciebie pomocy i wysłuchania , dobrej rady. Przez Twoją głowę przeplatają się myśli i problemy obcych ludzi. Do tego dzieci , mąż i problemy w pracy.
Wracają do domu z pracy słuchasz jak sąsiadka lamentuje bo pies sąsiada obsikał jej drzwi. Wchodzisz do domu od progu dzieci pytają co na obiad , a kiedy będzie ich ulubiona bajka i czy aby na pewno pójdziecie dzisiaj na plac zabaw.
Mimo iż masz dość całego tego bajzlu, idziesz z dzieciakami na plac zabaw. Siadasz na ławce i obserwujesz jak dzieci pochłonięte zabawą zapominają że jesteś obok. Nagle dzwoni telefon. Koleżanka dzwoni żeby się pożalić że nie układa jej się z mężem i nie wie co ma zrobić, prosi Cię o radę. Starasz się wczuć w sytuację, mówisz jej co byś zrobiła na jej miejscu, a ona nagle się obraża bo nie takiej odpowiedzi oczekiwała.
NIEEEE STOP DOŚĆ TEGO !!!!!
Czy ja jestem jakimś psychologiem, czy ja ludzie nie mam własnego życia. Ja rozumiem że przyjaciółka potrzebuje pomocy i nie mam jej tego za złe. Ale przelewanie na kogoś swoich problemów to nie rozwiązanie ich. Nikt nie przeżyje życia za nas, nie przerzucajmy wyborów których musimy dokonać w życiu na osoby trzecie, bo to nasze problemy i wybory.
Są dni takie jak ten, w które marzę o tym aby cały świat przestał istnieć. Aby po powrocie z pracy zamknąć się w pokoju, na łóżku owinięta kocykiem popijać herbatę z sokiem malinowym. A gdzieś tam za drzwiami świat radził sobie sam. Chyba każda z nas czasem tak ma i potrzebuje chwili aby skupić się tylko na sobie i własnej rodzinie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaciele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyjaciele. Pokaż wszystkie posty
piątek, 20 października 2017
wtorek, 13 czerwca 2017
Ludzka zawiść
W wiadomościach, serwisach wszędzie ostatnio podają że między ludźmi panuje znieczulica. Podobno człowiek może umrzeć na ulicy a inni mu nie pomogą. I to niestety jest prawda. Ale jest jeszcze cześć ludzi którzy wchodzą Ci w życie z buciorami i wpychają nos w nie swoje sprawy. Tacy ludzie są jak paparazzi tylko nie robią Ci zdjęć. Ale znają każdy Twój ruch, każdy najmniejszy krok. Są wstanie wyciągnąć z Twojego życia najmniejsza informacje używając do tego Waszych wspólnych znajomych. Każdy pretekst jest doby , do uzyskania informacji. Nie mają własnego pomysłu na życie więc małpują każdy Twój najmniejszy ruch. Zaczynają żyć tak jak Ty, ich życie coraz bardziej przypomina Twoje.
Na początku Ci to zapewne nie przeszkadza wręcz bawi.Chwilami możesz poczuć się jak celebryta, masz swoje pięć minut.
Lecz z czasem staje się to natrętne i nie do wytrzymania. Niestety z tym trzeba jakoś żyć bo nie ma na to sposobu. Niektórzy ludzie nie potrafią żyć własnym życiem i cieszyć się tym co mają. Boli ich szczęście innych, zazdroszczą zamiast samemu zadbać o własny raj na ziemi. Ich codziennym zajęciem staje się obgadywanie i plotkowanie na temat danej osoby. Donoszenie do różnych instytucji na daną osobę , tylko po to aby uprzykrzyć jej życie.
Sama tego doświadczyłam, mieszkam na wsi. I praktycznie jak to na wsi bywa stajesz się tematem do plotek jeśli odstajesz od innych. Na ogródku zamiast sadzić marchew i kapustę , masz tylko parę kwiatków. Nie pracujesz powinnaś siedzieć w domu , a nie jeździć codziennie do miasta. "Jak się wpadło miedzy wrony , trzeba krakać tak jak one." to przysłowie pasuje tu idealnie, Jeśli się nie dostosujesz jesteś na celowniku.
Na początku Ci to zapewne nie przeszkadza wręcz bawi.Chwilami możesz poczuć się jak celebryta, masz swoje pięć minut.
Lecz z czasem staje się to natrętne i nie do wytrzymania. Niestety z tym trzeba jakoś żyć bo nie ma na to sposobu. Niektórzy ludzie nie potrafią żyć własnym życiem i cieszyć się tym co mają. Boli ich szczęście innych, zazdroszczą zamiast samemu zadbać o własny raj na ziemi. Ich codziennym zajęciem staje się obgadywanie i plotkowanie na temat danej osoby. Donoszenie do różnych instytucji na daną osobę , tylko po to aby uprzykrzyć jej życie.
Sama tego doświadczyłam, mieszkam na wsi. I praktycznie jak to na wsi bywa stajesz się tematem do plotek jeśli odstajesz od innych. Na ogródku zamiast sadzić marchew i kapustę , masz tylko parę kwiatków. Nie pracujesz powinnaś siedzieć w domu , a nie jeździć codziennie do miasta. "Jak się wpadło miedzy wrony , trzeba krakać tak jak one." to przysłowie pasuje tu idealnie, Jeśli się nie dostosujesz jesteś na celowniku.
piątek, 9 czerwca 2017
Wczoraj moja przyjaciółka uświadomiła mi jedną rzecz. Nie wszyscy muszą Cię lubić żebyś była szczęśliwa...Lepiej mieć jedną zaufaną przyjaciółkę, niż stado zakłamanych koleżanek.Wiem sama po sobie. Wiem też że mam bardzo ciężki charakter i ciężko jest mnie zrozumieć, dlatego tym bardziej dziękuje tym którzy są przy mnie już bardzo długo. Mam takie małe grono koleżanek jeszcze z czasów szkolnych, które są przy mnie i z którymi mam stały kontakt. Na paru nowo poznanych koleżankach szybko się zawiodłam i nie wiedziałam że można być tak fałszywym. Życie uczy nas że nie każdemu kto się do nas ładnie uśmiecha, można ufać.
Kiedyś myślałam że takie oczernianie kogoś, a potem udawanie przyjaciela zdarza się tylko w czasach kiedy jesteśmy nastolatkami. Przekonałam się że jednak tak nie jest. Chodź wiem że sama święta nie jestem,to nie mogę zrozumieć, po co ktoś zadaje się z Tobą tylko po to żeby potem Cię obgadywać. Najbardziej nie lubię kiedy ktoś koleguje się z Tobą tylko wtedy gdy ma z tego jakieś korzyści, a gdy nic od Ciebie nie potrzebuje zapomina o Twoim istnieniu. Znam siebie i wiem że mam ciężki charakter oraz że jestem wredna, ale dzięki temu zostają przy mnie tylko osoby które na prawdę szczerze mnie lubią. Nie zamierzam się zmieniać bo dobrze mi ze sobą a to najważniejsze żeby przede wszystkim lubić samego siebie.
Kiedyś myślałam że takie oczernianie kogoś, a potem udawanie przyjaciela zdarza się tylko w czasach kiedy jesteśmy nastolatkami. Przekonałam się że jednak tak nie jest. Chodź wiem że sama święta nie jestem,to nie mogę zrozumieć, po co ktoś zadaje się z Tobą tylko po to żeby potem Cię obgadywać. Najbardziej nie lubię kiedy ktoś koleguje się z Tobą tylko wtedy gdy ma z tego jakieś korzyści, a gdy nic od Ciebie nie potrzebuje zapomina o Twoim istnieniu. Znam siebie i wiem że mam ciężki charakter oraz że jestem wredna, ale dzięki temu zostają przy mnie tylko osoby które na prawdę szczerze mnie lubią. Nie zamierzam się zmieniać bo dobrze mi ze sobą a to najważniejsze żeby przede wszystkim lubić samego siebie.
Moja rodzinka
W środę minie 12 lat odkąd jestem z moim mężem, to taka nasza rocznica.Poznaliśmy się dokładnie 13 marca 2005r, a dwa dni później już byliśmy parą.Między nami przez te dwanaście lat bywało różnie, mieliśmy swoje wzloty i upadki. Czasami bywało gorzej,czasami lepiej, ale jesteśmy razem i myślę że jest nam ze sobą dobrze. Moją receptą na udany związek jet przede wszystkim :zrozumienie,zaufanie,rozmowa, i partnerstwo.W naszym związku to mój mąż jest tym spokojnym i opanowanym człowiekiem, ja zaś, no właśnie nigdy nie wiadomo co wymyślę. Po ślubie cywilnym jesteśmy już prawie jedenaście lat (minie nam w maju),kościelny wzieliśmy dopiero pięć lat temu w święta Bożego Narodzenia. Jesteśmy szczęśliwi, po mimo iż musieliśmy się dotrzeć.Mamy wspaniałe dzieci ( Filip,Oskar i Magda).Jesteśmy zwyczajną rodziną, chodź wydaje mi się czasem że nie do końca. Jak każda rodzina mamy swoje przyzwyczajenia i zasady.Czy jetem dobrą mamą ?
Tego sama nie wiem jak każda mama chcę dla swoich dzieci jak najlepiej, ale mam swoje wady i zalety. Na pewno brakuje mi stanowczości i wytrwałości, bardzo łatwo też mnie wytrącić z równowagi.Szalonych pomysłów i miłości nam nie brakuje. Kocham moją rodzinę, bez nich moje życie nie miało by sensu.
Tego sama nie wiem jak każda mama chcę dla swoich dzieci jak najlepiej, ale mam swoje wady i zalety. Na pewno brakuje mi stanowczości i wytrwałości, bardzo łatwo też mnie wytrącić z równowagi.Szalonych pomysłów i miłości nam nie brakuje. Kocham moją rodzinę, bez nich moje życie nie miało by sensu.
Moja Wielkanoc
Jeszcze 9 dni i święta Wielkanocne. Zacznie się szykowanie, sprzątanie i zamieszanie. Święta teraz, a kiedyś... Gdy sama byłam dzieckiem uwielbiałam Wielkanoc, zawsze nie mogłam się doczekać niedzieli rana i tego że wszyscy pójdziemy do babci na świąteczne śniadanie. To były święta. Do babci zjeżdżała się cała rodzina, przy stole było wesoło i głośno.Po śniadaniu razem z kuzynostwem biegaliśmy razem po podwórku,z utęsknieniem czekając na poniedziałek i na te chwile kiedy będziemy mogli bezkarnie lać się wodą. I tak też było. Od rana każde z nas biegało po domu oraz podwórku z butelką lub wiadrem wody i czekało aż ktoś się pojawi żeby go można było oblać. Nie raz lądowałam w stawie, który znajdował się w pobliżu domu. Wspomnień jest bardzo dużo i to naprawdę piękne wspomnienia. A teraz, teraz wszystko się zmieniło. Każde z nas ma swoje rodziny. Nie spotykamy się już u babci na śniadaniu. Jeśli już się widzimy to przez chwilę. Każdy gdzieś się spieszy i nie ma czasu nawet porozmawiać. Nasze dzieci już nie będą miały takich świąt jak my. Niby spotykamy się z rodziną na święta ale to już nie jest to samo. Nasze dzieci nie mają już nawet takich lanych poniedziałków jakie mieliśmy my. Bardzo brakuje mi tych czasów tych moich świąt Wielkanocnych.
środa, 8 marca 2017
Przyjaciółka
Przyjaciółka kto to jest tak naprawdę? Czy ktoś z nas tak naprawdę zastanowił się kiedyś co to słowo tak naprawdę znaczy czy odrazu można kogoś nazwać swoim przyjacielem... Cóż, niektórzy bardzo mylą pojęcie przyjaźń z koleżeństwem, kiedyś sama je myliłam, niestety koleżanka która jest dla Ciebie życzliwa nie jest Twoja przyjaciółką...
Przyjaciel/ółka to osoba na którą możesz liczyć w każdej sytuacji i odwrotnie, to nie sąsiadka z którą wypijesz kawę i obgadasz Panią z chodnika, to nie koleżanka która przyjedzie do Ciebie żeby Wasze dzieci się wspólnie pojawiły, to ktoś komu możesz ufać, ktoś dla kogo Twoje problemy to nie marudzenie i uzależalanie się nad sobą, to osoba której możesz nie widzieć nawet parę lat a i tak rozumiecie się bez słowa, to ktoś przy kim możesz być sobą, możesz śmiać się i płakać..Przyjaciółka to osoba dzięki której wiesz ze świat może stanąć przeciwko Tobie a ona będzie stała za Tobą murem, to taka siostra która jest blisko Ciebie kiedy tego potrzebujesz,to taki ktoś z kim rozumiesz się bez słów.
Każdy z nas potrzebuje właśnie takiego przyjaciela,dla którego zawsze i wszędzie znajdziemy czas,kogoś z kim możemy dzielić swoje szczęścia i smutki, ktoś do kogo można zadzwonić w środku nocy z płaczem a po drugiej stronie usłyszymy "przyjedź popłaczemy razem,mam wino i chipsy". W życiu różnie bywa i każdemu życzę takiego prawdziwego przyjaciela. Ja osobiście też mam taką przyjaciółkę i bardzo jej dziękuję że jest, dzięki niej jestem tym kim jestem, dziękuję Ci kochana...
Przyjaciel/ółka to osoba na którą możesz liczyć w każdej sytuacji i odwrotnie, to nie sąsiadka z którą wypijesz kawę i obgadasz Panią z chodnika, to nie koleżanka która przyjedzie do Ciebie żeby Wasze dzieci się wspólnie pojawiły, to ktoś komu możesz ufać, ktoś dla kogo Twoje problemy to nie marudzenie i uzależalanie się nad sobą, to osoba której możesz nie widzieć nawet parę lat a i tak rozumiecie się bez słowa, to ktoś przy kim możesz być sobą, możesz śmiać się i płakać..Przyjaciółka to osoba dzięki której wiesz ze świat może stanąć przeciwko Tobie a ona będzie stała za Tobą murem, to taka siostra która jest blisko Ciebie kiedy tego potrzebujesz,to taki ktoś z kim rozumiesz się bez słów.
Każdy z nas potrzebuje właśnie takiego przyjaciela,dla którego zawsze i wszędzie znajdziemy czas,kogoś z kim możemy dzielić swoje szczęścia i smutki, ktoś do kogo można zadzwonić w środku nocy z płaczem a po drugiej stronie usłyszymy "przyjedź popłaczemy razem,mam wino i chipsy". W życiu różnie bywa i każdemu życzę takiego prawdziwego przyjaciela. Ja osobiście też mam taką przyjaciółkę i bardzo jej dziękuję że jest, dzięki niej jestem tym kim jestem, dziękuję Ci kochana...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Cześć to ja depresja!!! Zamieszkam u Ciebie, będzie nam razem dobrze. Jesteś taka przytłoczona tym wszystkim, masz już dość. Codzienności,...
-
Całe życie do czegoś dążymy. Każdy z nas do czego innego. Mamy obrany cel i staramy się go zrealizować. A do czego dążę ja, mama trójki dzi...
-
Komputer, tablet, smartfon,laptop używki naszych dzieci.Niestety dzieci w dzisiejszych czasach już od najmłodszych lat używają tego typu ...






