Życie na wsi ma swoje plusy i minusy. Opowiem Wam dzisiaj po trochę jak ja to widzę z racji tego że sama mieszkam na wsi... A więc mieszkając na wsi musisz liczyć się z tym że będziesz miała ograniczona prywatność. Wszystko co robisz co wychodzi za strefę Twojego żie ycia czyli twojego zacisza domowego jest obserwowane, obgadywane oraz analizowane przez innych. Sąsiedzi (szczególnie jeśli mieszkasz tak jak ja w budynku wielorodzinnym) widzą i słyszą wszystko... Tak niestety cała wioska żyje Twoimi problemami bo przecież nie sukcesami wtedy dopiero było by źle. Wszyscy wiedzą co jest dla Ciebie lepsze co powinnaś robić a czego nie. A już najgorzej jeśli jesteś blogerka i nikt nie rozumie Twojej pasji i tego dlaczego to robisz. Tu pojawia się schody, po pierwszej porażce chcesz odpuścić zamknąć bloga żyć jak inni. Ludzie żyją w pewnych schematach dla nich nowe oznacza zło. Jestem blogerka która mieszka na wsi dla mnie normalna rzeczą jest poruszanie tego co się dzieje u moich dzieci w przedszkolu i naszym codziennym życiu jest dla mnie inspiracją, to tworzenia nowych wpisów i poruszania ważnych tematów.
Tak jest również jeśli chodzi o instagrama , instablog którego prowadzę ma być o moim życiu , o moim i mojej rodzinie. A niestety przez to że mieszkam na wsi i tu większość osób się zna , a moje dziecko chodzi do tutejszej szkoły również miał nieprzyjemności z powodu tego że jestem blogerką.
Ponieważ dzieci które chodzą z moim synem do klasy nie rozumieją że mój instagram nie jest kontem prywatnym a publicznym, dokuczają mu...
Na szczęście moje dzieci i mąż rozumieją i wspierają moją pasję , więc nie mam się czym przejmować. Ludzie zawsze znajdą powód żeby sobie pogadać , a ja jestem osobą która lub być w centrum uwagi.
Są i tacy którzy próbują przekonać mojego męża aby przekonał mnie żebym zamknęła bloga i instagrama bo poruszam na nim sprawy które są nie wygodne dla niektórych osób.
Niestety dla tych osób chciałabym im powiedzieć że nie zamierzam wcale tego zrobić. Kocham to co robię.
poniedziałek, 26 marca 2018
czwartek, 8 marca 2018
To już rok- takie przemyślenia. " Pierwsze Urodziny bloga"
Dzisiejszy dzień jest dla mnie wyjątkowym dniem nie tylko dlatego że jest to dzień kobiet ale dlatego że mój blog kończy dzisiaj rok. To już rok odkąd postanowiłam że spełnię swoje marzenie i zacznę prowadzić bloga. Mój blog mimo tego wszystkiego co się działo przez ten czas przetrwał i mam nadzieje będzie coraz lepiej. Wiele osób mnie wspiera i czyta moje wpisy ale są też i hejterzy , którym przeszkadza to co pisze. Oprócz bloga tutaj prowadzę instabloga i oczywiście tam też są i osoby które mnie wspierają i takie które chciałby aby moje konto na instagramie nie istniało. Niestety moich hejterów muszę rozczarować nie zamierzam rezygnować z bloga a wręcz przeciwnie zamierzam sprawić aby mój blog i instablog rozwijał się coraz bardziej.
To że poruszam pewne sprawy na blogu jest dla mnie czymś oczywistym. Spotkałam się ostatnio z tym że pewna osoba powiedziała do mojego męża "a Ty wiesz co Twoja żona dodaje na instagrama?" , otóż tak dla wszystkich niedoinformowanych , tak mój mąż wie co dodaje na instagrama i o czym pisze i wcale mu to nie przeszkadza.
Przez ten rok pisania już wiem że blogowanie jeszcze nie każdy rozumie i nie każdy musi rozumieć.
Ja kocham to co robię i nie zamierzam z tego rezygnować. Mój blog to moja pasja. I dziękuje tym co mnie wspierają i czytają moje wpisy.
Od poniedziałku na blogu będzie pojawiać się co tydzień nowy wpis.
wtorek, 19 grudnia 2017
Czas Świąt
Pierogi, barszcz, kutia, serniczek i najważniejsze prezenty pod choinką. Tak wiem wszyscy myślą o tym i z tym kojarzą im się święta. Przed świąteczna gorączka zakupów, co komu kupić w prezencie żeby był zadowolony. Ubieranie choinki, pieczenie pierniczków i ciast. To wszystko jest ważne i tworzy ta magiczną atmosferę świat. Ale czy to jest najważniejsze czy o to wszystko chodzi właśnie w okresie świątecznym.
Dużo osób teraz zapomina po co i dlaczego obchodzimy czas Bożego Narodzenia, to czas ważny dla nas jako katolików ale i czas dla rodziny. Dla naszych najbliższych dla tych których kochamy i którzy są bliscy naszemu sercu. W tym pięknym i magicznym czasie warto się zatrzymać i pomyśleć co tak naprawdę jest dla nas najważniejsze. Czy ten pomięty obrus nie może poczekać a w zamian tego może lepiej cała rodzina ubrać choinkę śmiejąc się i słuchając świątecznych piosenek. Czy zamiast przed świętami pracować dłużej żeby kupić dziecku konsole, warto by było wrócić z pracy wcześniej kupić mniejszy drobiazg np. model samolotu i skleić go razem, przy kubku gorącego kakao.
Świat pędzi do przodu a my zapominamy że nasi bliscy są i powinni być dla nas ważniejsi od nowego smartfona czy kolejnej interaktywnej zabawki. Tak, wiem wiem co powiecie. Ja nie mówię o tym żeby nie kupować sobie prezentów pod choinkę i nie robić sobie tym przyjemności. Chodzi o to żeby to nie była jedyna radość jaka dostaną od nas nasi najbliżsi.
Pamiętajmy że czas spędzony z rodziną i tymi których kochamy najbardziej jest bezcenny.
Dużo osób teraz zapomina po co i dlaczego obchodzimy czas Bożego Narodzenia, to czas ważny dla nas jako katolików ale i czas dla rodziny. Dla naszych najbliższych dla tych których kochamy i którzy są bliscy naszemu sercu. W tym pięknym i magicznym czasie warto się zatrzymać i pomyśleć co tak naprawdę jest dla nas najważniejsze. Czy ten pomięty obrus nie może poczekać a w zamian tego może lepiej cała rodzina ubrać choinkę śmiejąc się i słuchając świątecznych piosenek. Czy zamiast przed świętami pracować dłużej żeby kupić dziecku konsole, warto by było wrócić z pracy wcześniej kupić mniejszy drobiazg np. model samolotu i skleić go razem, przy kubku gorącego kakao.
Świat pędzi do przodu a my zapominamy że nasi bliscy są i powinni być dla nas ważniejsi od nowego smartfona czy kolejnej interaktywnej zabawki. Tak, wiem wiem co powiecie. Ja nie mówię o tym żeby nie kupować sobie prezentów pod choinkę i nie robić sobie tym przyjemności. Chodzi o to żeby to nie była jedyna radość jaka dostaną od nas nasi najbliżsi.
Pamiętajmy że czas spędzony z rodziną i tymi których kochamy najbardziej jest bezcenny.
środa, 6 grudnia 2017
Jestem straszą mamą.
Jaką jestem mamą , nie mi to oceniać a moim dzieciom. Kocham swoje dzieci ale nie jestem typową matką polką. Mam czasem dość krzyków wrzasków i pisków. Na obiad czasem zafunduje im nie zdrowe jedzenie a czasem zamiast jakiegoś owoca dostaną batonika na podwieczorek. Nie karmiłam żadnego długo piersią , bo najdłużej Magdę i to dwa miesiące. Nie miałam przez to mniejszej bliskości dziećmi. Mam z nimi bardzo dobry kontakt. Tak moje dzieci grają na komputerze , tablecie i mają swoje telefony, nie ma dla mnie w tych czasach w tym nic dziwnego.
Jestem mamą która ma swoje zasady , ale nie kiedy nie idą w parze z innymi rodzicami i wcale nie muszą się ze mną zgadzać , nie oczekuję tego. Jak już kiedyś wspominałam lubimy żyć chwilą i czasem naprawdę dobrze jest wrzucić na luz. Potrafię też głośno krzyczeć i łatwo mnie wyprowadzić z równowagi o czym doskonale wie moja trójka. Mogę też bez wyrzutów sumienia zjeść ostatnie słodycze z szafki. Popełniam błędy i czasem żałuje tego co powiem. Zdarza mi się też ocenić ich nie sprawiedliwie i późnij przeprosić. Ale czy z tych wszystkich powodów mam uważać że jestem złą mamą ? Czy życie musi polegać cały czas na określonych regułach ,dlaczego musimy żyć według wyznaczonych reguł. Ja tak nie chce i nie będę, nie zamierzam. Kocham swoje dzieci ale oprócz bycia mamą jestem również kobietą i mam swoje własne potrzeby. Czasem mam takie dni że nie mam ochoty na nic i chciałabym mieć spokój , to są dni kiedy moje dzieci mogą siedzieć i do woli oglądać bajki czy grać na komputerze. Nie czuję się wtedy gorsza , bo nie robię tego codziennie. Czasami każda z nas robi coś, czego nigdy nie poprą inne mamy. Ale każda z nas jest inna i każda na swój sposób żyje i kocha swoje dzieci. Pamiętajmy o tym kochane mamy, i nie dajmy się zwariować.
Jestem mamą która ma swoje zasady , ale nie kiedy nie idą w parze z innymi rodzicami i wcale nie muszą się ze mną zgadzać , nie oczekuję tego. Jak już kiedyś wspominałam lubimy żyć chwilą i czasem naprawdę dobrze jest wrzucić na luz. Potrafię też głośno krzyczeć i łatwo mnie wyprowadzić z równowagi o czym doskonale wie moja trójka. Mogę też bez wyrzutów sumienia zjeść ostatnie słodycze z szafki. Popełniam błędy i czasem żałuje tego co powiem. Zdarza mi się też ocenić ich nie sprawiedliwie i późnij przeprosić. Ale czy z tych wszystkich powodów mam uważać że jestem złą mamą ? Czy życie musi polegać cały czas na określonych regułach ,dlaczego musimy żyć według wyznaczonych reguł. Ja tak nie chce i nie będę, nie zamierzam. Kocham swoje dzieci ale oprócz bycia mamą jestem również kobietą i mam swoje własne potrzeby. Czasem mam takie dni że nie mam ochoty na nic i chciałabym mieć spokój , to są dni kiedy moje dzieci mogą siedzieć i do woli oglądać bajki czy grać na komputerze. Nie czuję się wtedy gorsza , bo nie robię tego codziennie. Czasami każda z nas robi coś, czego nigdy nie poprą inne mamy. Ale każda z nas jest inna i każda na swój sposób żyje i kocha swoje dzieci. Pamiętajmy o tym kochane mamy, i nie dajmy się zwariować.
wtorek, 21 listopada 2017
Ale czy to jest wystarczające, daje Ci spełnienie?
Przychodzi w życiu taki czas czy zaczynasz się zastanawiać, czy aby masz w życiu wszystko czego chciałaś, czy naprawdę jesteś szczęśliwa. Masz prawie trzydzieści lat , kochającego męża , trójkę wspaniałych dzieci, stabilizację i bezpieczeństwo. Ale czy to jest wystarczające, daje Ci spełnienie? Czy to jest to czego chciałaś , o czym marzyłaś jako nastolatka? Dobrze wiesz że nie jesteś idealną mamą, żoną ani panią domu.
Mając piętnaście lat marzyłaś o ciągłych imprezach, o beztroskim życiu i o tym by spać do południa. Byłaś pewna że Twoja pierwsza miłość to ta na całe życie. Chciałaś żyć pełnią życia, wierząc że każdego dnia będzie wszystko tak jak sobie to wymarzyłaś. Jedynymi problemami które wtedy spędzały Ci sen z powiek było to czy w sobotę rodzice puszczą Cię na imprezę, a po powrocie z niej aby nie wyczuli że piłaś.
No i stało się , zaczęłaś dorastać ,zmieniłaś priorytety. Twoja pierwsza miłość okazała się totalną porażką chodź do dziś czasami po niej cierpisz. W wieku osiemnastu lat urodziłaś pierwsze dziecko i wyszłaś za mąż. Nocne imprezowanie zamieniłaś na nocne wstawanie do dziecka, beztroskie chwile odleciały i zamieniły się w fale troski o najbliższych. Musiałaś stać się odpowiedzialna, z biegiem czasu stało się to dla Ciebie normą a kolejne lata dawały poczucie tego że zaczynasz żyć innym życiem. Mąż dzieci i dom stały się Twoim planem numer jeden. Stare przyjaźnie zaczęły się zacierać wasze drogi się rozeszły. Na to miejsce pojawiły się nowe trwałe osoby w Twoim życiu. Dni czasami bywają bardzo ciężkie, dzieci chorują, Ty nie masz chwili dla siebie. Świat przewraca Ci się do góry nogami. Kochasz męża i dzieci ale czasami masz ochotę uciec od tego wszystkiego.
Czy to wszystko co posiadasz , jest tym czego chciałaś. Mąż którego tak kochasz, jest dla Ciebie tym jedynym? Jak często zadajesz sobie pytanie co by było gdyby ?
Gdyby co ? Gdybyś nie poznała swojego męża , nie miała dzieci. Tamten świat już nie istnieje. Poznałaś mężczyznę z którym chcesz spędzić resztę życia, masz z nim wspaniałe dzieci. Jesteś szczęśliwa , musisz być zrozum to jest teraz Twoje życie i Twój czas. Tamtej Ciebie już nie ma i nie będzie. Gdzieś tam na górze ktoś dobrze to przemyślał i dlatego jesteś tu gdzie jesteś. Teraz jest inaczej jest lepiej. Bo jest prawda ?
Mając piętnaście lat marzyłaś o ciągłych imprezach, o beztroskim życiu i o tym by spać do południa. Byłaś pewna że Twoja pierwsza miłość to ta na całe życie. Chciałaś żyć pełnią życia, wierząc że każdego dnia będzie wszystko tak jak sobie to wymarzyłaś. Jedynymi problemami które wtedy spędzały Ci sen z powiek było to czy w sobotę rodzice puszczą Cię na imprezę, a po powrocie z niej aby nie wyczuli że piłaś.
No i stało się , zaczęłaś dorastać ,zmieniłaś priorytety. Twoja pierwsza miłość okazała się totalną porażką chodź do dziś czasami po niej cierpisz. W wieku osiemnastu lat urodziłaś pierwsze dziecko i wyszłaś za mąż. Nocne imprezowanie zamieniłaś na nocne wstawanie do dziecka, beztroskie chwile odleciały i zamieniły się w fale troski o najbliższych. Musiałaś stać się odpowiedzialna, z biegiem czasu stało się to dla Ciebie normą a kolejne lata dawały poczucie tego że zaczynasz żyć innym życiem. Mąż dzieci i dom stały się Twoim planem numer jeden. Stare przyjaźnie zaczęły się zacierać wasze drogi się rozeszły. Na to miejsce pojawiły się nowe trwałe osoby w Twoim życiu. Dni czasami bywają bardzo ciężkie, dzieci chorują, Ty nie masz chwili dla siebie. Świat przewraca Ci się do góry nogami. Kochasz męża i dzieci ale czasami masz ochotę uciec od tego wszystkiego.
Czy to wszystko co posiadasz , jest tym czego chciałaś. Mąż którego tak kochasz, jest dla Ciebie tym jedynym? Jak często zadajesz sobie pytanie co by było gdyby ?
Gdyby co ? Gdybyś nie poznała swojego męża , nie miała dzieci. Tamten świat już nie istnieje. Poznałaś mężczyznę z którym chcesz spędzić resztę życia, masz z nim wspaniałe dzieci. Jesteś szczęśliwa , musisz być zrozum to jest teraz Twoje życie i Twój czas. Tamtej Ciebie już nie ma i nie będzie. Gdzieś tam na górze ktoś dobrze to przemyślał i dlatego jesteś tu gdzie jesteś. Teraz jest inaczej jest lepiej. Bo jest prawda ?
środa, 15 listopada 2017
... nie masz facebooka nie żyjesz ...
Era facebooka dopadła nas wszystkich , nie oszukujmy się co drugi dorosły i chyba już każdy nastolatek ma konto na tym znanym portalu. Słyszałam nawet powiedzenia miedzy nastolatkami " nie masz facebooka , nie żyjesz..". Dzięki temu portalowi mamy kontakt oraz możemy śledzić naszych znajomych , przyjaciół a nawet tych których nie lubimy. My blogerzy dzięki reklamowaniu swojego bloga na portalach społecznościowych docieramy do większej liczby odbiorców. W dzisiejszych czasach nie ma w tym nic dziwnego. I większość czasu niestety poświęcamy właśnie portalom społecznościowym.
Ale to o czym chce Wam dzisiaj napisać i to co przeraża mnie najbardziej to to że coraz młodsze osoby zakładają sobie profile na facebooku. Mimo że w regulaminie jest on dozwolony od trzynastego roku życia. Spotkałam się już z przypadkiem że przedszkolak w wieku mojego syna (6 lat) posiada konto na facebooku bo mama mu pozwoliła. Nie ważne że to dziecko jeszcze nie umie pisać ani czytać , ważne że może się pochwalić że ma fb. Dzieci w wieku wczesnoszkolnym zakładają sobie prywatne profile , wystarczy że wpiszą inną datę urodzenia czym udowadniają w rejestracji że maja ukończony wiek niezbędny aby założyć konto.
Najbardziej przerażające jest to że rodzice, osoby dorosłe pozwalają własnym dzieciom na profil na fb gdzie wiedzą jakie treści oraz zdjęcia są udostępniane na tym popularnym portalu. Dzieci są zapraszane przez różne osoby do znajomych i przyjmują zaproszenia mimo iż kogoś nie znają tylko po to aby zwiększyć liczbę znajomych. Tyle się teraz słyszy o nastolatkach , które popełniają samobójstwa tylko dlatego że było hejtowane przez kolegów i koleżanki właśnie w internecie.
Mój syn ma jedenaście lat, mimo ciągłego proszenia i wręcz błagania nie posiada konta na facebooku , ponieważ uważam że ma jeszcze na to czas. I nie przekonują mnie argumenty typu " wszyscy mają tylko nie ja.."
a Wy jak uważacie czy dziecko po niżej trzynastego roku życia powinno mieć konto na fb ? A Wasze dzieci mają ? Czekam na Wasze odpowiedzi i spostrzeżenia pod postem.
Ale to o czym chce Wam dzisiaj napisać i to co przeraża mnie najbardziej to to że coraz młodsze osoby zakładają sobie profile na facebooku. Mimo że w regulaminie jest on dozwolony od trzynastego roku życia. Spotkałam się już z przypadkiem że przedszkolak w wieku mojego syna (6 lat) posiada konto na facebooku bo mama mu pozwoliła. Nie ważne że to dziecko jeszcze nie umie pisać ani czytać , ważne że może się pochwalić że ma fb. Dzieci w wieku wczesnoszkolnym zakładają sobie prywatne profile , wystarczy że wpiszą inną datę urodzenia czym udowadniają w rejestracji że maja ukończony wiek niezbędny aby założyć konto.
Najbardziej przerażające jest to że rodzice, osoby dorosłe pozwalają własnym dzieciom na profil na fb gdzie wiedzą jakie treści oraz zdjęcia są udostępniane na tym popularnym portalu. Dzieci są zapraszane przez różne osoby do znajomych i przyjmują zaproszenia mimo iż kogoś nie znają tylko po to aby zwiększyć liczbę znajomych. Tyle się teraz słyszy o nastolatkach , które popełniają samobójstwa tylko dlatego że było hejtowane przez kolegów i koleżanki właśnie w internecie.
Mój syn ma jedenaście lat, mimo ciągłego proszenia i wręcz błagania nie posiada konta na facebooku , ponieważ uważam że ma jeszcze na to czas. I nie przekonują mnie argumenty typu " wszyscy mają tylko nie ja.."
a Wy jak uważacie czy dziecko po niżej trzynastego roku życia powinno mieć konto na fb ? A Wasze dzieci mają ? Czekam na Wasze odpowiedzi i spostrzeżenia pod postem.
niedziela, 5 listopada 2017
Święta już w październiku
Uwielbiam, a nawet kocham Święta Bożego Narodzenia. Są to magiczne święta pełne ciepła i miłości. Przed świąteczna gorączka , bieganie po sklepach w poszukiwaniu prezentów . Wszystkie wystawy sklepowe są tak pięknie przystrojone z nieba leci biały puch.. Świat zwalnia i zaczyna się czuć miłość i zapach świąt w powietrzu. I ma to swój urok i chyba nie ma takiej osoby która tego nie lubi.
Ale ludzie wszystko ma swój czas. Fajnie gdy pod koniec listopada zaczyna prószyć śnieg a na wystawach sklepowych pojawiają się pięknie przystrojone choinki. Właśnie pod koniec listopada!!! Nie w październiku , w tym roku przeraziło mnie to że już w połowie października można było kupić w sklepach mikołaje z czekolady , a na wystawach niektórych sklepów stoją już choinki. Przed Wszystkimi Świętymi to już naprawdę nie ma ani uroku ani jakiejś magii. To własnie ten czas na który czekamy, sprawia że Święta Bożego Narodzenia że są to wyjątkowe święta. A zaczynając już w październiku tracimy to co jest w tym wszystkim najlepsze.
Dla mnie osobiście okres przed świąteczny zaczyna się gdy w telewizji zaczynają puszczać reklamę świąteczną coca coli. To dla mnie znak że zaczyna się ten magiczny czas. A u Was o jak to jest ? Popieracie i lubicie to że w sklepach tak szybko zaczynają przygotowania do świąt ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Cześć to ja depresja!!! Zamieszkam u Ciebie, będzie nam razem dobrze. Jesteś taka przytłoczona tym wszystkim, masz już dość. Codzienności,...
-
Całe życie do czegoś dążymy. Każdy z nas do czego innego. Mamy obrany cel i staramy się go zrealizować. A do czego dążę ja, mama trójki dzi...
-
Komputer, tablet, smartfon,laptop używki naszych dzieci.Niestety dzieci w dzisiejszych czasach już od najmłodszych lat używają tego typu ...









